Wielbiciele psów rasowych z krajów Europy Zachodniej nadal mają wątpliwości, że w Polsce mamy wspaniałe hodowle psów rasowych.
Do odwiedzenia naszej hodowli zawsze zapraszamy przyszłych, potencjalnych właścicieli naszych szczeniaków briarów.Warto poznać dom z jakiego ma pochodzić nasz pies. Szczeniaki wychowane w klatkach, stodołach, piwnicach czy też innych równie potwornych warunkach nigdy nie będą tak ufne i przyjazne jak te, które od urodzenia zaznały tylko dobro od człowieka - były głaskane, całowane, miziane i lulane. Charakter psa kształtuje się od jego narodzin. Warunki w jakich żyją szczeniaki mają znamienite znaczenie nie tylko dla ich zdrowia, ale również dla rozwoju psychicznego.
Ostatnio odwiedzili nas goście z Niemiec i taki oto felieton zamieścili na forach internetowych miłośników briardów:
Einen Hund aus Polen?
Hier ein kleiner Reisebericht vom Welpen ansehen bei Katarina und Marcin.
Zuerst sei gesagt, wir waren vor 7 Wochen schon einmal dort, um uns die Hunde und die Halter anzusehen. Und ich muss Abbitte leisten, diese Hundezucht ist ein Traum für alle, die einen grauen Briard suchen. Ich war schon nach unserem ersten Besuch von den Hunden und denBesitzern begeistert aber wie hier mit den Welpen gearbeitet wird ist richtig klasse.Aber von vorn.Wir sind am Freitag Morgen von München nach Posen geflogen. Haben uns einen Mietwagen genommen und sind los. Nach 2 1/2 Stunden standen wir dann mitten im Wald vor einem Traumhaus. Gaaaanz anders, wie man sich Polen so vorstellt, wenn man keine Ahnung hat. Wir wurden von den Hunden freundlich begrüßt und von den Haltern noch freundlicher.Dann ging es gleich zu den Welpen, die in einem Welpengitter mitten in einem riesigen Garten geschlafen haben. Im Garten und Welpengitter Spielzeug und alles mögliche um die Welpen an alles mögliche zu gewöhnen. Wir haben uns in das Welpengehege gesetzt und dann ging es rund.Die Welpen sind wunderschön und wohlgenährt. Freundlich, neugierig absolut supertoll. Kein Zwinger, kein Keller in dem die Hinde Leben.Somit zu meiner Eingangsfrage: ein 100% iges JA!!! Ich war bei allen unseren Hunden immer sehr wählerisch was die Zucht angeht. Aber das hier ist Superklasse. Das ganze Leben dreht sich hier um die Hunde. Genau so wie es sein sollte. Als wir wieder heim sind, waren wir voller Eindrücke von den Welpen und den Welpeneltern. So voll, dass wir den Rückflug verpasst haben und dann mit einem Mietwagen Heim sind.Gerne kommen wir in ein paar Wochen wieder um uns unseren Grisu zu holen. Ich bin total happy diesen Züchter gefunden zu haben von da einen Hund zu bekommen.
Kai Ilmberger

Cztery tygodnie to już czas na pierwszy, prawdziwy spacer. Ostatni tydzień nasza ludzka mama hartowała nas uchylając drzwi tarasowe. Wychylaliśmy główki na dwór i oglądaliśmy zadziwiający świat. Byliśmy zatem gotowe, aby wyjść na spacer i rozpocząć naukę robienia siusiu i kupki na dworze. Pogoda była wymarzona i bardzo ciepła, jak na koniec listopada.Rasości z zabawy i robienia siusiu na suchych liściach dębu nie było końca. Fajne są takie szeleszczące liście;-)))
Więcej…Dzisiaj skończyliśmy 10 dni. Rośniemy zdrowo i już niedługo otworzymy oczka. Nasi ludzcy rodzice zrobili nam pierwsze zdjęcia portretowe i stworzyli ten piękny plakat naszego miotu "D".
Więcej…
To był niesamowity wekend, nie tylko ze względu na sukcesy hodowli asperados, ale także z radości spotkania przyjaciół i naszych szczeniaków. Wielkie podziękowania dla Yvonne, Chandra, Dany, Dirk, Annik, Joanna, Barbara, Joanna, Alexandra i wszystkich, który tam spotkaliśmy.
|
|
|

Mamy 24 dni i zaczęłyśmy jeść jedzenie dla szczeniaków. Jest bardzo smaczne, chociaż miseczki różnią się od buteleczki i cycuszkow naszej mamy;-) Nauka bywa trudna i żmudna, ale dajemy sobie świetnie radę. Codziennie moc wrażeń i nowe doświadczenia opisywane są na naszym blogu.
Więcej…Dorastamy.....
Niektórzy z nas mają już swoje nowe rodziny. Chłopcy w Niemczech, a dziewczynka w Austrii.
Naszam piękna mama IFE BLUE urodziła bardzo liczny miot szrych briardów i jeszcze kilku chłopców szuka kochających domków.

PIeski mają 9 tygodni i można już je wykąpać, co uczyniliśmy z wielką przyjemnością.
Maluchom bardzo się podobało, w końcu taplanie się mają we krwi.
Czyściutkie, wysuszone, wróciły do swoich zabaw.
Wszystkie dzieciory z miotu pojechały do nowych domów.
